niedziela, 8 czerwca 2014

Rozdział 32

Przez ponad dwa tygodnie Nicole wraz Eleanor dobrze się bawiły chodząc i oglądając mieszkania.
Za 3 dni w poniedziałek miał się rozpocząć rok akademicki. Dziewczyny znalazły już mieszkanie nieopodal uczelni, ale jeszcze się nie przeprowadziły. Postanowiły to zrobić później, gdyż teraz zajęte były czymś innym.
One Direction mieli przyjechać na dwa dni do Anglii. Dziewczyny bardzo się z tego cieszyły. Mieli być już za 4 godziny, o 22:00.
Nicole siedziała sama w swoim pokoju, gdyż kilka minut wcześniej Eleanor poszła do siebie, by zaczekać na Louisa.
Nicola bardzo tęskniła za Harry'm, więc nie mogła się już doczekać jego przybycia. Przez 3 tygodnie schudła 5,5 kilograma z czego bardzo się cieszyła.
Robiła to nie tylko dla siebie, ale także dla chłopaków, a w szczególności dla Harry'ego. Nie chciała, by jej się wstydził, gdyż wiedziała, że kiedyś będą musieli powiedzieć wszystkim prawdę o ich związku. Nie przeszkadzało jej to, lecz nie chciała narażać zespołu na przykre komentarze. Ona potrafiła sobie z tym radzić. Nie za pomocą żyletki, lecz ćwiczeń.
Poszła do łazienki i ćwiczyła przez 1,5 godziny. Później ubrała pudrową sukienkę bez ramiączek i czarne szpilki.
Na twarz nałożyła podkład, oczy podkreśliła cienką, czarną kreską, a rzęsy pogrubiła i wyciągnęła do góry. Na usta nałożyła delikatną szminkę, a włosy spięła w koka, z którego wypadało kilka niesfornych kosmyków.
O 22: 35 rozległ się dzwonek do drzwi. Rodziców Nicole nie było aktualnie w kraju, więc cały dom był przeznaczony dla niej i jej wybranka. Gdy tylko otworzyła drzwi ujrzała osobę, której tak bardzo pragnęła.
Harry nie pytając o zdanie wszedł i ponownie przekręcił zamek, zamykając drzwi.
Na nic nie czekając złapał Nicole za ramiona i przycisnął ją o ścianę. Nie pocałował jej w usta tylko składał pocałunki na jej szyi. Dziewczyna po chwili nie mogła tego wytrzymać, więc złapała chłopaka za koszulkę i wbiła się w jego usta. Ich języki splotły się w niezwykłym tańcu.
Gdy odsunęli się od siebie z braku powietrza, odezwał się zachrypniętym głosem Harry:

- Cześć kochanie.

- Harry, chodź do góry.

Wysapała Nicole. Harry natychmiast po jej słowach wziął ją na ręce i skierował się do sypialni dziewczyny. Zauważył, że dziewczyna jest o dużo lżejsza, ale postanowił, iż porozmawia z nią o tym później.

Scena + 18

Gdy wszedł do sypialni dziewczyny od razu położył ją na łóżku, a Nicole pociągnęła go, że po chwili na niej leżał. Nie przeszkadzało to żadnemu z nich. Harry ponownie zatopił się w jej ustach. Zjeżdżał z pocałunkami co raz niżej, aż natrafił na sukienkę.
Spojrzał na dziewczynę, a ta pokiwała głową. Na nic już nie czekając rozpiął zamek i zdjął zbędne ubranie. Ta nie była mu dłużna. W mgnieniu oka zajęła z niego koszulkę i spodnie. Leżeli tylko w bieliźnie, ale nie przeszkadzało im to. Harry po chwili oszukał zapięcie od stanika i gdy chciał go rozpiąć, Nicole nagle się spięła.
Przypomniała sobie o Krystianie, który rzucił ją na łóżko, siłą zerwał z niej ubrania, oraz bieliznę i....
Przerwała, bo nie chciała podczas seksu z Harry'm myśleć o gwałcie.
Harry w tym czasie uważnie patrzył na twarz dziewczyny. Wiedział, że coś jest nie tak. Domyślił się, więc pocałował Nicole bardzo delikatnie i subtelnie.

- Jesteś. Piękna. Nie. Wstydź. Się.

Wyszeptał między pocałunkami i jeszcze raz złożył na jej ustach czuły pocałunek.
Nicole rozluźniła się, a Harry pozbył się stanika swojej ukochanej. Zobaczył duże choć nie aż tak bardzo, jędrne piersi i na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Odsunął się, by podziwiać swoją dziewczynę w całości.
Miała lekko wypukły brzuch, ale jemu to nie przeszkadzało. Dla niego była idealna w każdym milimetrze. Nie myślał jednak zbyt długo, ponieważ miał ciekawsze zajęcie.
Jego pocałunki przybliżały się do piersi dziewczyny. Po chwili zaczął przegrywać, a potem ssać jej sutki. Z ust Nicole wydobywały się jęki, które dawały Harry'emu ogromną satysfakcję.
Nicole chciała poczuć go w sobie lecz nie wiedziała, czy będzie w stanie do tego dopuścić. Piętno, które zostawił po sobie gwałt Krystiana było ogromne, choć na codzień nie zwracała na to uwagi. Od tego nieszczęsnego wydarzenia nie była z nikim w tak bliskim kontakcie. Postanowiła jednak, że postara to się zrobić dla Harry'ego.
Gdy chłopak zaczął pięścić jej brzuch dziewczyna ledwo łapała oddech. To nie było to co robił z nią Krystian. On był brutalny, a nie tak jak Harry - delikatny.
Styles też był bardzo zadowolony z tego, że sprawia swojej kobiecie tyle przyjemności. Był pobudzony jak po jakiś środkach odurzających.
Nagle jednak natrafił wargami na krawędź majtek. Spojrz niepewnie na dziewczynę, a ta używając całej swojej siły przekręciła ich tak, że teraz to ona była na górze.
Harry bardzo się zdziwił, ale stwierdził, że zobaczy co kombinuje dziewczyna. Ta jednak była zajęta czymś innym niż myśleniem. Obdarowywała namiętnymi pocałunkami cały umięśniony i wytatuowany tors swojego ukochanego. W pewnym momencie nie mogła wytrzymać wybrzuszenia w bokserkach Harry'ego, które było od samego początku kontaktu intymnego. Włożyła rękę do bokserek i wyczuła ogromnego przyjaciela swojego chłopaka. Gdy tylko go dotknęła Harry jęknął co zmotywowało ją do dalszych działań. Objęła członka i zaczęła poruszać ręką do góry i na dół. Harry wydawał z siebie co raz głośniejsze jęki.

- Nicole... Ja.... Zaraz...

- Ciiii.....

Zagłuszyła go Nicole i zdjęła jego bokserki. Na chłopaka ponownie spłynęła fala energii, więc po chwili to on górował. Ponownie zaczął całować ciało dziewczyny nie omijając żadnego kawałka skóry. Zaczął od ust, a potem doszedł do szyi. Gdy złożył pocałunek kilka centymetrów za uchem dziewczyny, ta nie wytrzymała. To było to miejsce. To była jej pięta Achillesowa. Nie sądziła, że Harry to odkryje, ponieważ zazwyczaj całował ją z drugiej strony. Chłopak wiedział o co chodzi i był z siebie bardzo dumny. Jeszcze raz wrócił do tego "miejsca" i złożył na nim długi, subtelny pocałunek. Dziewczyna ponownie krzyknęła, a jej biodra automatycznie wybiły się do góry.

- Harry... Musisz.....

Zaczęła Nicole, ale nie dokończyła, bo Harry ponownie pocałował ją TAM i z jej ust wydobył się jedynie jęk.

- Co muszę?

Wychrypiał niewinnie Harry.

- Kochaj się ze mną.

Szepnęła Nicole i spojrzała Harry'emu prosto w oczy. Chłopakowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. W mgnieniu oka pozbył się majtek dziewczyny, więc oboje byli nadzy.

- Obiecuję, że nigdy tego nie zapomnisz.

Powiedział Harry. Nicole pobladła. Spojrzała ze strachem na Harry'ego. Tych samych słów użył Krystyn. Nienawidziła ich. " Obiecuję, że nigdy tego nie zapomnisz."  To były jedyne słowa, które wtedy wypowiedział.
Nicole wszystko sobie przypomniała. Nie mogła. Nie umiała nikomu zaufać pod tym względem. Wiedziała, że Harry nie zrobi jej krzywdy, ale ona tak nie chciała. Musiała być pewna całkowicie.
Odsunęła się od Harry'ego, który patrzył na nią przez cały czas kiedy myślała. Spojrzał na nią zdezorientowany.

- Harry, przepraszam. Ja nie mogę.

Powiedziała Nicole. Jej oczy niebezpiecznie się zaszkliły. Nie chciała płakać przez Krystiana. Musiała powiedzieć prawdę Harry'emu. To miał być ich pierwszy wspólny seks, ale ona wszystko zepsuła.

- Nicole co się stało?

Zapytał Harry. Nic nie rozumiał. Wszystko było wspaniale, a teraz co? Był trochę zdenerwowany, ale również zaniepokojony. Nie wiedział o co mogło chodzić Nicoli.
Dziewczyna z przerażeniem patrzyła w oczy Harry'ego. Szukała w nich czegoś z Krystiana, ale niczego nie znalazła. Uświadomiła sobie, że teraz musi powiedz prawdę Harry'emu. Chociaż miała nadzieję,tego uniknąć.

- Harry, posluchaj mnie. Ja ci to wszystko wyjaśnię.

- Nie, Nicole. To ty mnie posłuchaj. Stęskniłem się. Za dwa dni już jadę. Nie zależy mi tylko na seksie i dobrze o tym wiesz. Chodzi o to, że najpierw mnie kusisz, wszystko fajnie, ale jak już chcę to nie. Odpychasz mnie. Nie jest to miłe.

Mówił z żalem Harry. Dziewczyna musiała się przełamać. Chłopak wstał i zaczął się ubierać. Nicole nie mogła na to pozwolić.

- Krystian mnie..... Zgwałcił.

Powiedziała Nicole, gdy Harry łapał za klamkę od drzwi. Odwrócił się i spojrzał na dziewczynę. Miała zapłakane oczy.

- Proszę Cię, usiądź, a potem jak będziesz chciał to pójdziesz i nigdy mnie już nie zobaczysz.

Harry bez słowa usiadł, a dziewczyna opowiedziała mu to co Eleanor kilka tygodni wcześniej. Starała się nie płakać, lecz nie wychodziło jej to za dobrze.

- Myślałam, że dam radę. Wiedziałam, że ty byś nie zrobił mi krzywdy, ale gdy powiedziałeś : "Obiecuję, że nigdy tego nie zapomnisz"  coś we mnie pękło. To samo powiedział Krystian, gdy mnie zgwałcił. Nawet nie wiesz co to za ból. Kochałam go, a może mi się tylko wydawało. Tak, to nie mogła być prawda. Przepraszam, że Ci nie powiedziałam. Jeśli chcesz to nie będę Cię zatrzymywać.

Zakończyła swoją opowieść dziewczyna. Harry natomiast siedział i nie był w stanie nic powiedzieć. Tego się nie spodziewał. Nawet nie mógł sobie tego wyobrazić. Ona tak wiele przeszła. Nie mógł zrozumieć jak ona wytrzymała te pieszczoty, które miały miejsce chwilę wcześniej.
Spojrzał na nią. Siedziała pod kołdrą z głową między kolanami.
Przysunął się do niej i dotknął ją bardzo delikatnie. Ta lekko podskoczyła. Wiedział, że to jest dla niej koszmar.

- Mogę Cię przytulić?

Zapytał niepewnie. Ta pokiwała głową i chwilę później tkwiła w jego objęciach. Poczuła ogromną ulgę, gdy Harry dowiedział się o wszystkim.

- Żałuję, że nie powiedziałam Ci wcześniej. Jest mi dużo lepiej. Rozumiesz mnie? Wiesz dlaczego nie mogłam. Ja naprawdę chciałam.
- Ej mała. Nic się nie stało. Nie ma to dla mnie znaczenia. Chcę tylko, byś była szczęśliwa. Powiedz mi tylko jedno. Nie masz już więcej tajemnic? Nic, a nic?

Nicole zaprzeczyła.

- Przysięgam na wszystko.

Powiedziała dziewczyna. Nie myślała, że Harry zareaguje tak łagodnie. Siedzieli nie odzywając się. Nicole po pewnym czasie wstała owijając się kołdrą i ruszyła do łazienki. Wzięła czystą bieliznę i pierwszą lepszą koszulkę.
Gdy wyszła z łazienki zastała Harry'ego, który leżał na łóżku. Zdziwił ją jadalni porządek wokół łóżka. Stała przez chwilę i obserwowała zmianę na lepsze. Z zajęcia wyrwał ją Harry, który z uśmiechem wskazał jej miejsce na łóżku. Dziewczyna położyła się na torsie chłopaka. Tak było jej najlepiej. Zaczęła przesuwać palcem po tatuażach swojego chłopaka. Ten natomiast nie miał nic przeciwko.

- Tak bardzo chciałabym Ci się oddać Harry.

Szepnęła dziewczyna nie kryjąc smutku w swoim głosie.

- Wiesz, że mi na tym nie zależy, skarbie. I tak cię kocham. A teraz chodźmy już spać, bo coś mi się wydaję, że chłopaki nie dadzą nam długo pospać.

- Chyba, że Elka wpłynie jakoś na Louisa i zmienią zdanie.

- Czy Eleanor wiedziała o...

- Tak powiedziałam jej kilka dni po waszym wyjeździe. Jest pierwszą osobą, której o tym powiedziałam. To ona doradziła mi, żebym Ci powiedziała. Ja nie chciałam Cię martwić Harry. Wiesz o tym prawda?
- Tak wiem, kochanie. Chodźmy już spać, bo była to emocjonalna noc.

- Masz rację. Dobranoc.

Zakończyła rozmowę Nicole. Cieszyła się, że ma już to wszystko za sobą. Może teraz jej się uda i nie będzie się bała. Musi się przełamać. Nie jest jakąś delikatną damą. Zawsze wiedziała czego chce i nie może tego spieszyć." No to weź się w garść, do cholery! Kochasz Harry'ego i wiesz, że nic by ci nie zrobił. " pomyślała. Wiedziała, że to prawda, ale gdzieś w środku była ta mała dziewczynka, która płaczę, gdy stanie się coś złego.  Postanowiła to zignorować. Spojrzała na swojego anioła. Spał. Tak słodko spał, iż jak pomyślała, że chłopaki mogą go obudzić to chciała ich wszystkich po zabijać.
Nie wiedziała kiedy, ale zasnęła.

                         *****

Promienie słońca już dawno były w sypialni nastolatki ale dwójka młodych ludzi nie miała zamiaru wstawać.
Nicole i Harry spokojnie spali i nie mieli innych planów na najbliższe kilka godzin. Jednak ich przyjaciele nie umieli tego zrozumieć. Louis pożyczył - bez pytania - klucze od domu Nicole i razem z chłopakami byli już w nim o 11.
Gdy weszli do domu wszystko było ładnie poukładane, nie było śladów po żadnej kolacji. Udali się na górę do sypialni dziewczyny. Otworzyli drzwi i zastali tam uroczy widok. Oboje młodzieńców spało. Głowa Nicole leżała na klatce piersiowej Harry'ego i regularnie się podnosiła przy każdym oddechu chłopaka.
Ich przyjaciele zastanowili się i postanowili jednak ich nie budzić. Ostrożnie się wycofali, zamknęli drzwi wejściowe i udali się do siebie. Harry wiedział o przybyciu przyjaciół i był zadowolony z tego, że nie obudzili Nicoli.
Zaczął przeczesywać jej włosy palcami. Myślał o tym co mu w nocy powiedziała. Nie rozumiał dlaczego ona nie mówi mu o niczym. Tłumaczy się tym, że nie chce go martwić. Jest w tym prawda, ale może nie ufa mu całkowicie.

- Ufam Ci Harry i od tej pory nie będę nic przed tobą ukrywała.

Powiedziała Nicole jakby czytała w jego myślach. Na jego twarz pojawił się uśmiech, na co ona zareagowała chichotem.

- Chłopaków tu nie było?

- Byli kilkanaście minut temu. Chyba zwyciężyło ich drobne, dobre serce, bo nam odpuscili. Prześpijmy się do południa, bo potem mam dla ciebie niespodziankę.

- Nie cierpię niespodzianek.

Powiedziała Nicole. Harry zaśmiał się i powiedział :

- Idziemy spać ty mój smerfie, Marudo.

Po tych słowach Nicole prychnęła, ale ponownie wtuliła się w tors swojego ukochanego. Po chwili spali w najlepsze.

================

Jeszcze raz dziękuję za nominację i.... Miłego czytanka

piątek, 6 czerwca 2014

Liebster Award!


Zostałam nominowana przez: http://dangerous-live-zayn-malik.blogspot.com/2014/06/libster-award.html
Za co baaardzo dziękuję.

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


Pytania dla was:
1. Piszesz jeszcze jakieś blogi?
2. Ulubiona piosenka?
3. Co robisz w wolnym czasie?
4. Masz jakiś talent?
5. Co cię najbardziej irytuje/ denerwuje ?
6. Gdzie chciałabyś spędzić wakacje?
7. Jaka jest piosenka, której najczęściej słuchasz?
8. Dlaczego piszesz i jak zaczęłaś?
9. Jaki jest twój ulubiony cytat?
10. Czego pragniesz najbardziej?


Odpowiedzi:
1. Tak, pisze tylko jednego bloga.
2. Half a heart, Little things.
3. Czytam książki, słucham muzyki.
4. Raczej nie. Chyba, że talentem można nazwać rymowanie.
5. Jestem nerwową osobą, ale najbardziej denerwuję mnie naiwność innych osób, oraz ich fałszywość.
6. Na Hawajach.
7. Half a heart, Wytrzymać chcę.
8. Piszę, gdyż sprawia mi to duużo przyjemności. Czytałam wiele blogów i postanowiłam spróbować.
9. " Wspomnienia wywołują ból. Najdotkliwszy zaś sprawiają najlepsze z nich."- H. Coben
10. Najbardziej pragnę szczęścia ośmiu najważniejszych osób w moim życiu.


Nominowane blogi:
1. http://oblivion-fanfictionpl.blogspot.com/
2. http://no-sound-translate.blogspot.com/
3. http://dont-ever-stop-dreaming-1d.blogspot.com/

4. http://vampire-hazza.blogspot.com/
5. http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/2014/05/niall-horan-harry-styles-imagine.html
6. http://mystory23love.blogspot.com/
7. http://my-little-guilty-pleasure.blogspot.com/ (Nie, że wyróżniam, ale przy tym naprawdę można się pośmiać)

Nominuję tylko tyle, bo nie czytam zbyt dużo blogów. A jak czytam to są już skończone, więc nie ma co ;)

Pytania do nominowanych:
1. Jak zaczęła się twoja przygoda z bloggerem?
2. Jakie są twoje/ wasze zainteresowania?
3. Co lubisz robić w czasie wolnym?
4. Ulubiona książka (max.3)
5. Ulubiony zespół/ wykonawaca?
6. Gdzie chciałabyś/ chciałbyś pojechać?
7. Jakie masz plany na przyszłość? ( szkoła, zawód itd.)
8. Twoje największe marzenie?
9. Czy masz zamiar prowadzić kolejnego bloga?
10. Masz rodzeństwo?
11. Ile masz lat? 

Jeszcze raz bardzo dziękuję za nominacje. Znaczy to dla mnie bardzo wiele. Mam nadzieję, ze wszytskim spodoba sie moje opowiadanie. Mam w planach pisać jeszcze jedno i mam nadzieję, że będę miała dla kogo ;** 

wtorek, 3 czerwca 2014

Rozdział 33

Nicole obudziła się kwadrans po 12.
Chciała się podnieść, ale uniemożliwiało jej to ciało Harry'ego, które trzymało dziewczynę w żelaznym uścisku. Nicole spojrzała na chłopaka i od razu na jej ustach pojawił się szeroki uśmiech. Nachyliła się, by obudzić chłopaka. Musnęła jego usta i już miała się odsunąć, ale ten odwzajemnił pocałunek.

- Harry, mieliśmy wstać 15 minut temu.

Powiedziała rozbawiona dziewczyna. Chłopak jedna się tym nie przejął. Ponownie zaczął całować jej usta.

- Podobno. Masz. Dla. Mnie. Niespodziankę.

Mówiła Nicole między pocałunkami. Harry oderwał się od niej i spojrzał na nią z rozbawieniem. Chciał jej powiedzieć, iż mówiła, że nie lubi niespodzianek, ale zrezygnował. Zamiast tego, wstał i zaczął się szykować. Dziewczyna patrzyła na swojego chłopaka, który szukał w walizce odpowiednich ubrań. Nie wiedziała gdzie jadą, więc postanowiła dowiedzieć się jak ma być ubrana.

- Nieważne jak się ubierzesz. I tak będziesz piękna.

Odpowiedział. Jednak gdy wyszedł z łazienki w czarnych, CAŁYCH rurkach, białej koszulce i czarnej marynarce, to dziewczyna postanowiła ubrać się elegancko, ale wygodnie.
Założyła na siebie to co miała na sobie wtedy, gdy była w kinie z Eleanor: granatowe rurki, a w nich żółta koszula w czarną kratę. Do tego założyła białe szpilki.

- Mówiłem, że będziesz wyglądać pięknie. A teraz chodź na śniadanie.

Powiedział Harry. Dziewczyna uśmiechając się podążyła za Harry'm do kuchni. Zjedli śniadanie, a tak właściwie to obiad i wyszli z domu. Na szczęście nie było żadnych problemów z paparazzi. Wsiedli do samochodu i ruszyli w drogę. Harry zjechał jeszcze do chłopaków, by się przywitać. Jak się okazało była tam również Eleanor, ale szykowała się do wyjścia z Louisem. Nicole dowiedziała się, że Modest cofnął postanowienie o tym, by Louis miał udawać związek z jakąś dziewczyną. Każdy bardzo się z tego ucieszył, bo polibił Eleanor.

- Nicole, powodzenia.

Powiedziała Eleanor. Nicole spojrzała na nią zdezorientowana, ale nie zdążyła o nic zapytać, gdyż Zayn, Louis, Liam i Niall postąpili tak samo jak Elka. Harry chyba nie był tym zachwycony, bo już po chwili para siedziała w samochodzie.

- Harry, dlaczego wszyscy życzyli mi powodzenia?

- Zobaczysz... A teraz możesz się przespać, bo to będzie długa podróż.

Dziewczyna nic nie powiedziała, tylko wyciągnęła książkę. Zawsze miała przy sobie jakąś lekturę. Harry popatrzył na nią ze zdziwieniem, ale nic nie powiedział. Ta dziewczyna chyba nigdy nie przestanie go zaskakiwać. Nie mógł uwierzyć, że Nicole po gwałcie może czytać tak kryminalne książki. „Ale z drugiej strony to może i dobrze, że nie przeżywa tego na co dzień." Pomyślał Styles i przyznał sobie rację. Wiedział, że użalanie się nic jej nie da. Wręcz przeciwnie. Zabierze jej codzienność, bo zatraci się w przeszłości. „Jaki ja jestem inteligentny." przyznał po przemyśleniach Styles. Jego refleksje trwały na tyle długo, że Nicole zdążyła zasnąć. Spała przez około 2 godziny. Obudził ją Harry informując, iż są już na miejscu. Dziewczyna na początku nie wiedziała gdzie są, ale po chwili się domyśliła. Rodzinne miasto Harry'ego. Ale tutaj mieszka jeszcze jego rodzina. Dziewczyna z przerażeniem spojrzała na swojego chłopaka, a ten pokiwał głową. Wziął ją za rękę, a dziewczyna natychmiast ją mocno ścisnęła. Harry z rozbawieniem patrzył na dziewczynę, gdyż był pewien tego, że jego rodzina ją pokocha.

- No chodź, oni też nic nie wiedzą, więc będzie podwójna niespodzianka.

Powiedział zadowolony chłopak i poprowadził dziewczynę pod drzwi wejściowe. Ta momentalnie zbladła, ale nic nie mówiła. Harry w ciszy nacisnął klamkę i po chwili niezauważona para była w środku rodzinnego domu Styles'a.

- Gemma, zobacz czy drzwi są dobrze zamknięte.

Krzyknęła mama Harry'ego. Po chwili w przed pokoju pojawiła się młoda, szczupła dziewczyna. Była tak bardzo podobna do swojego brata, a raczej to on był bardzo podobny do niej, że nie trudno było się domyślić, iż są rodzeństwem.

- Mamo! Mamo, chodź szybko!

Wołała blondynka, gdy tylko zobaczyła gości. Po chwili w korytarzu pojawiła się się kobieta w średnim wieku.

- Wiem, że wszystkie jesteście w szoku, ale może byście się poznały.

Powiedział rozbawiony Harry. Wszystkie trzy spojrzały na niego i dopiero to sprowadziło ich do rzeczywistości. Mama Harry'ego przytuliła się do niego mocno, a po chwili jej miejsce zajęła jego siostra.
Nicole nie bardzo wiedziała co ma powiedzieć.

- Mamo, Gemma to jest Nicole, moja dziewczyna. Nicole to jest moja mama i siostra.

Powiedział ponownie chłopak. Gdy tylko skończył Gemma przytuliła Nicole. Pierwszy raz odkąd Harry zaczął robić karierę przyprowadził do rodzinnego domu swoją dziewczynę. Mama chłopaka również uściskała dziewczynę i wszyscy udali się do salonu.
Po kilku minutach atmosfera była bardzo przyjemna. Kobiety nie zwracały uwagi na Harry'ego tylko rozmawiały. Rodzinę chłopaka wiele interesowało, więc Nicole była bardzo czynna w tej rozmowie. Harry bardzo się cieszył z tego, że jego rodzina i dziewczyna znalazły wspólny język. Oczym miał wrócić za 2 godziny, więc Styles postanowił poczekać na jego powrót. Nicole nie stresowała się ani trochę. Siostra i mama Harry'ego bardzo jej się spodobały. Nie widziała jak będzie z ojczymem chłopaka, ale była dobrej myśli.

- Witam wszystkich! Harry, co się stało, że do nas zawitałeś? Nie chcą Cię w show biznesie?

Zapytał ojczym Harry'ego, Robin. Nie wiedział o obecności pewnej brunetki, która wywróciła świat jego wychowanka do góry nogami. Nicole rozśmieszyło twierdzenie Robina, więc stwierdziła, że lepiej dogada się z takim zabawnym mężczyzną.

- Robin, nawet jeżeli nie chce mnie show biznes, to chce mnie ona. A to jest dla mnie najważniejsze.

Powiedział Harry, a jego ojczym spojrzał na dziewczynę.

- Dzień dobry. Jestem Nicole.

Powiedziała brunetka wstając z fotela. Zdziwiony mężczyzna podał rękę dziewczynie i również się przedstawił. Później zwrócił się do Harry'ego.

- Nie wierzę. Czy ty na prawdę przyjechałeś do nas ze swoją dziewczyną?

Harry pokiwał z rozbawieniem głową, a Robin zwrócił się do Nicoli.

- Nicole, witam w rodzinie.

Powiedział po czym przyjaźnie uściskał dziewczynę. Wszyscy się zaśmiali i za chwilę pogrążyli się w sympatycznej rozmowie. Około 22 Harry postanowił się zbierać. Jednak jego plany zostały doszczętnie zniszczone. Mama, siostra i ojczym chłopaka zdecydowali, że para spędzi noc tutaj w starym pokoju Harry'ego. Chcąc nie chcąc, kochankowie musieli na to przystać. Zdecydowali jednak, że wyruszą około 10, by przed, 14 być w Londynie. Planowali spędzić ostatni wieczór z chłopakami i Elką.

- No to... Miłej nocy. Tylko bez szaleństw.

- Mamo, czy ty myślisz, że oni są jakimiś obrońcami moralności?

Zapytała swoją mamę Gemma. Wszyscy wybuchnęli śmiechem i po krótkim dobranoc rozeszli się do pokoju.

================

Witajcie! Zauważyłam, że wyświetleń jest dużo, ale nie przybywają komentarze. Nie jest to miłe. Mam nadzieję, że rozdziały się podobają. Postaram się dodawać nowe rozdziały każdej niedzieli.
Miłego czytania!

niedziela, 1 czerwca 2014

Rozdział 31

Nicole skończyła ćwiczyć po dwóch godzinach. Zrobiła brzuszki i ćwiczenia na nogi. Była zmęczona, ale to nie przeszkodziło jej w pisaniu opowiadania. Miała ona swój notes, w którym pisała powieść kryminalną. Była ona tylko dla niej. Nikt o niej nie wiedział.
Wzięła prysznic, umyła włosy i udała się do swojej sypialni. Tam położyła się na łóżku, wyciągnęła notes i kontynuowała swoje dzieło.
Była 7 nad ranem, gdy poczuła zmęczenie i położyła się spać.

                      *********

Była 10 minut po 10. Eleanor właśnie podnosiła się z łóżka. Nie chciało jej się, ale chciała umówić się z Nicole, bo dawno się nie widziały. Pisała do niej, ale ta nie odpowiadała. Dzwoniła do chłopaków, ale oni też nic nie wiedzieli, więc o 11 postanowiła wyjść z domu. Skierowala się w stronę metra, gdyż nie miała prawa jazdy. Od Nicole wiedziała, że ta zrobiła je w wieku 17 i 10 miesięcy, ale jeździła od skończenia pełnoletności.
Dwadzieścia pięć minut po 11 była pod domem swojej przyjaciółki. Pukała, dzwoniła, ale nikt nie schodził. Złapała za klamkę, ale nic to nie dało, ponieważ drzwi były zamknięte. Wyciągnęła z torebki klucze, które dała jej Nicola. Miała ich używać w naprawdę groźnych sytuacjach.
Dla Eleanor to była groźna sytuacja, zwłaszcza po tym jak Nicole opowiedziała jej o gwałcie, okaleczaniu się i innych problemach. Nie zastanawiając się włożyła klucz do zamka, który po chwili stworzył możliwość otwarcia drzwi do domu brunetki.
Gdy Eleanor weszła do mieszkania przekluczyła drzwi, by nikt inny nie wszedł. Skierowała się na górę, do sypialni dziewczyny.
Przyzwyczaiła się już do wystroju w tym pokoju. Jedna ze ścian była przeznaczona dla One Direction. Nie było na niej plakatów, tylko ładne zdjęcia zespołu oprawione w piękne ramki. Na półkach były ich płyty, książki i inne dodatki.
Eleanor zwróciła uwagę na postać, śpiącą postać z słuchawkami w uszach. Była to Nicole, która wyglądało uroczo i zabawnie.
Dziewczyna wyciągnęła telefon i zrobiła zdjęcia Nicole. Wrzuciła je na Twittera i dodatkowo przesłała chłopakom.
Postanowiła w końcu obudzić dziewczynę, gdyż było już pięć minut po 12.
Wyciągnęła Nicole słuchawki i zaczęła ją szturchać. Przyniosło to skutki, ale nie takie jakich oczekiwała Eleanor. W końcu włączyła Hapilly i Nicole otworzyła oczy.

- Witaj w świecie żywych.

Powiedziała rozbawiona Eleanor do zdezorientowanej przyjaciółki.

- Co ty tu robisz? Jak się tu dostałaś? I dlaczego budzisz mnie w środku nocy!?

- Po pierwsze nie w środku nocy, tylko po 12 w dzień. Po drugie dałaś mi ostatnio klucze. A po trzecie przyszłam tu, bo każdy się o Ciebie martwi.

Wyjaśniła Eleanor zaspanej koleżance. Po chwili jednak zapytała:

- A o której ty poszłaś w ogóle spać, co?

- Koło siódmej. Nie robiłam nic złego. Przysięgam. Bie mogłam zasnąć. To chyba przez ten wczorajszy kryminał. A tak z drugiej strony to musisz to przeczytać.

- Dobra. Przeczytam, ale ty najpierw zadzwoń do swojej drugiej połówki, a następnie wejdź na Twittera.

Powiedziała Eleanor po czym zeszła na dół, by zrobić śniadanie dla przyjaciółki.
Nicole wzięła telefon, aby zadzwonić do Harry'ego. Zobaczyła, że jest po 12,więc u chłopaków musiało być koło 8:30. Jutro rano mieli jechać gdzie indziej, więc nie będzie takiego problemu ze strefą czasową. Dziwiła się tylko, że Harry pomimo tak wczesniej pory zadzwonił do niej.
Ale nie myślała już o tym, tylko wybrała numer swojego chłopaka. Odebrał po 2 sygnałach.

- Cześć Harry, co.....

Jednak Harry nie dał jej dokończyć. Strasznie się o nią martwił, zwłaszcza po rozmowie z chłopakami.

- Nicole! Jeszcze raz mi tak zrobisz. Cały dzień nie odbierasz ode mnie telefonów. Czy ty chcesz, żebym dostał zawału!?

- Harry uspokuj się! Po pierwsze u Ciebie jest noc, więc nie gorączkuj się tak. Poszłam spać o 7 nad ranem, więc jestem zmęczona. I nie, nie chcę, by coś Ci się stało.

Mówiła spokojnie dziewczyna, która umiała uspokoić Harry'ego właściwymi argumentami.

- No masz szczęście. A tak po za tym, to co słychać?

Zapytał Harry, a Nicole wiedziała, że szeroko się uśmiecha.

- No i co się tak uśmiechasz Styles, co?

- Ale, skąd ty o tym wiesz?

- Kobieca intuicja. Co dzisiaj robicie? Nie weszliście na Twittera? Eleanor mówił, że mam wejść, bo jest tam dla mnie niespodzianka.

- O tak byliśmy. Teraz mam nową tapetę ŚPIĄCA KRÓLEWNO.

Powiedział Harry, podkreślając dwa ostatnie słowa. Nie wiedziałam, o co mu chodzi, ale podejrzewałam, iż ma to jakiś związek ze mną.
Pożegnałam się z Harry'm i szybko weszłam na Twittera. Gdy zobaczyłam moje zdjęcie zaczęłam się śmiać, a zwłaszcza z opisu: "ŚPIĄCA KRÓLEWNA, NICOLE.
Myślałam, że ludzie nie będą mili, ale na szczęście się pomyliłam. Oczywiście, że było kilka obraźliwych komentarzy jednak większość była pozytywna. Dziewczyny pisały, że wcześniej myślały, że będę damą, ale okazałam się wyluzowana. Pisały o moim i Eleanor wypadzie do kina itd. Było to bardzo miłe zwłaszcza, że nigdy dotąd nie spotykałam.

- Eleanor! Gdzie jesteś?

Zapytała Nicole. Eleanor zawachała się przez chwilę, ale odpowiedziała.

Jestem w kuchni i robię Ci śniadanie. Idź się ubierz i za pół godziny widzę Cię na dole!

Tak jak powiedziała Eleonor, tak zrobiła Nicole. Wzięła ubrania: miętową  sukienkę bez ramiączek, czarną marynarkę oraz szpilki tego samego koloru.
Zrobiła 200 brzuszków, co zajęło jej 10 minut i wzięła prysznic. Następnie ubrała się, nałożyła podkład, zrobiła cienkie kreski oraz musnęła usta błyszczykiem i była gotowa.
Zeszła na dół i dopiero zobaczyła, że Eleanor też pięknie wygląda, ale prawie identyczne jak ona.
Dziewczyna miała na sobie miętową sukienkę z ramiączkami, białą marynarkę oraz białe szpilki.
Gdy się zobaczyły wybuchły śmiechem.

- Elka, może ja się pójdę przebrać co?

Zaproponowała po śniadaniu Nicole. Nie chciała, by mówiono o niej jeszcze bardziej niż teraz, a i to nie było według dziewczyny konieczne.

- No co ty! Dobrze się składa, bo dzisiaj idziemy oglądać mieszkania do wynajęcia. Zebrałam kilka ogłoszeń i miejmy nadzieję, że coś wypali.

Powiedziała Eleanor i dziewczyny zaczęły szykować się do wyjścia.

==================
No to miłego czytanka.

niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 30

- Cześć kochanie, co tam?

Zapytał Harry swojej dziewczyny, do której zadzwonił zaraz po koncercie. Tak bardzo chciałby być przy niej. Nigdy wcześniej nie pragnął przerwać trasy koncertowej tak jak teraz. Chciał wrócić do Nicole i zostać na zawsze przy niej. „Moja Nicole. Jak to pięknie brzmi" pomyślał Styles. Jednak dalsze rozmyślania przerwał głos wydobywający się z jego telefonu.
Okazało się, że Nicole Odpowiedziała mu i zapytała się go o coś. Ten jednak nie wiedział co powiedzieć, gdyż w ogóle jej nie słuchał.

- HARRY! Jesteś tam!?

- Tak, tak, jestem. O co pytałaś?

- Pytałam jak było na koncercie, ale chyba mnie nie słuchasz.

Powtórzyła pytanie Nicole. Była już podirytowana tym, że Harry jej nie słuchał. „Może coś się stało?" Szepnął głosik w jej głowie. Jej myśli zaczęły tworzyć mroczne scenariusze.

- Na koncercie było wspa...

- Harry, co się stało?

- Ale o co chodzi?

Odpowiedział Styles pytaniem na pytanie.

- No przecież słyszę, że jesteś nieobecny. Stało się coś? Ja coś zrobiłam? Chcesz ze mną zer...

- Oszalałaś!?

Krzyknął Harry. Nie rozumiał dlaczego ona mogła tak pomyśleć. " Nie sluchasz jej, masz markotny głos i jeszcze udajesz, że nie wiesz o co jej chodzi,choć tak naprawdę masz problem." pomyślał Styles. Musiał przyznać temu rację.

- Po prostu... Chciałbym być przy tobie. Kocham Cię i nie wiem czy wytrzymam jeszcze te 3 tygodnie.

- Oj Harry, Harry. Po pierwsze to twoja praca. Ona mi daje dużo radości, więc nie przeżywaj. Po drugie też Cię kocham. A po trzecie, niecałe 3 tygodnie. Dobranoc kocie!

Powiedziała wzruszona Nicole. Gdyby mówiła więcej to na pewno, by się rozkleiła, a nie chciała tego robić przy Harry'm.

- Dziękuję Nicole. Dobranoc. Pamiętaj, że Cię kocham bez względu na wszystko i możesz powiedzieć mi o wszystkim i...

- Wiem Harry. Tylko, że u mnie jest już 3 w nocy.

-Przepraszam, zapomniałem. Dobranoc. Śnij o mnie.

- Nie mam innego wyjścia. Dobranoc.

Powiedziała Nicole i się rozłączyła. Położyła się na łóżku i zaczęła płakać. Wtuliła się w poduszkę, ale i to nic nie dało. Wiedziała co by jej przyniosło ukojenie, ale obiecała. Ale ona musi to zrobić. Nie, wcale nie.
Wstała i poszła do łazienki. Wyciągnęła żyletke. "Już nigdy więcej nie spieprzysz mi życia."
Powiedziała po czym wyrzuciła żyletke i zaczęła ćwiczyć.

                      * * * * * *

Harry brał prysznic w hotelowej łazience. Pozostali siedzieli w pokoju i czekali na przyjaciela. Wiedzieli, że kocha Nicole i bardzo za nią tęskni. Chcieli z nim powspominać to jak się zeszli, choć to było ponad miesiąc wcześniej.
Chłopak wyszedł z łazienki z zaczerwionymi oczami po 20 minutach. Od razu poszedł się położyć, ale chłopaki mu nie pozwolili.

- Harry, wiemy, że ją kochasz. Nicole na pewno by nie chciała, żebyś rozpaczał.

Powiedział Liam, by pocieszyć przyjaciela. Pozostali usiedli na łóżku Harry'ego.
Styles usiadł, a chłopaki zobaczyli łzy na jego policzkach. Nigdy by nie pomyśleli, że Harry aż tak bardzo może pokochać kobietę.

- To co, chyba się dzisiaj wszyscy napijemy?

Powiedział Louis i nie czekając na reakcję przyjaciół wyciągnął z barku alkohol i pięć kieliszków.

- Za zakochanych!

Krzyknął Niall, gdy Tomlinson polał wszystkim alkoholu.

- Każdy irlandczyk ma takie specyficzne poczucie humoru, czy tylko ty Nialler?

Zapytał Louis. Wszyscy się zaśmiali i wypili zawartość kieliszków. I tak zaczęła się impreza otwarta tylko dla One Direction.
Po dwóch godzinach mieli bardzo dużo alkoholu we krwi, ale to nie przeszkadzało im we wspominaniu początku znajomości z Nicolą.

- A wtedy co bawiliśmy się w podchody nad jeziorem to Nicole powiedziała mi, że jej się podobasz.
Louis w tym czasie wyciągnął to od ciebie, Harry.

Mówił rozbawiony Zayn.

- Wiedziałem, że to jest spisek.

Żachnął się Styles, a potem dodał:

- Albo wtedy co rodzice Nicoli zadzwonili, a my byliśmy w namiocie. Myślałem, że ona na mnie na krzyczy, ale nie. Ona zaczęła się śmiać. Ona jest idealna. Jak pomyślę, że ktoś ją może skrzywdzić to chcę go zabić. I jeszcze te cholerne SMS - y. Boję się, że znowu zacznie się ciąć. Obiecała, że nie będzie, ale nie wiem czy wytrzyma.

- Ona się cięła? Myślałem, że to tylko jednorazowe. Wtedy, gdy wyszła ze szpitala.

Powiedział Niall. Pozostali też myśleli tak jak irlandczyk. Skierowali swoje pytające spojrzenia na Stylesa.

- Najpierw nalejcie.

Powiedział Harry wskazując na swój kieliszek. Gdy Louis to uczynił ponownie zabrał głos.

- Nicole okaleczała się od bardzo dawna. Nie wiem dokładnie od kiedy i dlaczego. Po prostu uzależniła się od tego. Kiedyś pokazała mi swoje biodra, bez żadnych kosmetyków, których używa do maskowania ran. To jest straszne. Nie chciała powiedzieć od kiedy to trwa. Powiedziała mi tylko, że to dzięki nam i swojemu martwemu bracie nie odebrała sobie życia. Boję się o nią jak cholera! Nie wiem co zrobi, gdy się załamie. Rozumiecie? ....... Rozumiecie?

Powiedział Harry ostatnie zdania wypowiadając co raz ciszej. Każdy z chłopaków pomimo swojego niezbyt trzeźwego stanu osłupiał z wrażenia,bo żaden z nich nie myślał, że ta dziewczyna miała takie problemy, by się zabijać. Była też możliwość, że wyolbrzymiała problemy i sama je tworzyła. Było w tym tylko jedno "ale" - Nicole jest skrytą, ale odpowiedzialną osobą i nie okaleczałaby się bez przyczyny. Każdy z chłopaków nie był zwolennikiem takie rozwiązania, zwłaszcza, że ich fanki bardzo często to robiły. Ale Nicole musiała mieć większy problem niż niespotkanie z idolami.
Liam, Niall, Louis, Zayn i oczywiście Harry, postanowili chronić dziewczynę, by już nigdy nie spotkały ją sytuacje, w których się nie odnajdzie i będzie chciała się ciąć.

- No dobra. Dzisiaj już nie pijemy. Od tego to mi do jutra w głowie szumi.

Powiedział Louis i odstawił butelkę

-Harry, posluchaj mnie. Nicole dzięki tobie się nie zabiła. Jesteś dla niej najważniejszą osobą w jej życiu. Jesteś jej bohaterem do cholery! Przestań się mazać. Nie jesteś mną i nie zachowuj się tak jak ja po zerwaniu z Danielle.

Powiedział Liam, a wszyscy ponownie byli bardzo zaskoczeni.

- Dziękuję Liam. Masz rację, nie mogę się mazać. Te trzy tygodnie miną bardzo szybko. Idziemy spać!

Krzyknął Harry i z uśmiechem położył się na łóżku.
Pozostali zadowoleni z siebie również udali się do łóżek, by po chwili zapaść w cudowne sny.

                     
=====================

niedziela, 18 maja 2014

Rozdział 29

- Elka, chodźmy do kina.

Zaproponowała Nicole przyjaciółce około 17.

- Ok. Ale najlepsze filmy zaczynają się o 19, więc mamy jeszcze 2 godziny.

- To może zobaczymy, czy nie ma wywiadu z chłopakami. Mieli mieć dzisiaj o 11, czyli o 15 powinien być u nas, ale na pewno jest powtórka.

Eleanor przyjęła propozycję swojej przyjaciółki i włączyły telewizor.
Nicole miała rację. Gdy tylko włączyły telewizor natrafiły na wywiad z One Direction.

- To właśnie ta piątka chłopaków zmieniła życie wielu nastolatek!
Powitajcie ONE DIRECTION.! 
HARRY STYLES. NIALL HORAN. LIAM PAYNE. ZAYN MALIK. LOUIS TOMLINSON.

Powiedziała reporterka, która miała przeprowadzić wywiad z chłopakami.
Gdy tylko dziewczyny zobaczyły chłopaków, na ich twarzach pojawił się uśmiech.
Zespół usiadł na kanapie, a kobieta zaczęła zadawać pytania.
Na początku dotyczyły trasy koncertowej. Potem były na temat rodziny i premiery filmu.
Następnie zaczęły się pytania o życie uczuciowe.

- Czyli teraz wszyscy jesteście singlami, tak?

Zapytała kobieta One Direction.

- Tak.

Odpowiedzieli zgodnie chłopaki, ale wiedzieli, że to nie koniec tego tematu.

- Ostatnio Louisa, Harry'ego i Zayna widziano w towarzystwie kobiet. Mówicie, że jesteście singlami. Louis, a Eleanor? Będzie coś z tego?

- Na razie byliśmy na kilku spotkaniach. Nie wiem co z tego będzie. Na razie jednak jestem singlem.

- Dobrze. A ty Zayn? Widziano Cię kilka razy z Perrie Edwards. Czy to coś poważnego?

- Poznaliśmy się i postanowiliśmy wypić kawę. Okazało się, że dobrze się dogadujemy. To wszystko.

- A ty Harry? Widziano was wszystkich z polką. Niejaką Nicole. Ponoć się przyjaźnicie. Ale to z tobą Harry chyba najbardziej się dogaduje co? W prasie były zdjęcia jak przyjeżdżasz do niej w nocy. Czy to byłeś ty?

- Tak, Nicole to nasza przyjaciółka. Wszyscy dogadujemy się z nią bardzo dobrze. A te zdjęcia nie są prawdziwe. Tego wieczoru trochę wypiliśmy i nie prowadziłem samochodu. Równie dobrze te zdjęcia mogły być zrobione w dzień. Wszyscy wiemy jak działa Photoshop.

Powiedział Harry i wszyscy się zaśmiali.

- No niech Ci będzie. A o Liamie i Niallu nie było nic słychać. Tak dobrze się kryjecie czy rzeczywiście nie macie jeszcze swoich drugich połówek?

- Nie, nie mamy dziewczyn.

Powiedział Liam, a Niall i pozostała trójka pokiwała głowami kończąc sprawę uczuciową chłopaków z One Direction.
Po tym reporterka zadała jeszcze kilka ogólnych pytań i chłopaki zaśpiewali Story of my life. Po tym wywiad się skończył.
Spojrzałyśmy z Elką na zegarek. Była 18:15. Postanowiłyśmy zacząć się szykować.
Ubrałam granatowe rurki, żółtą koszulę w czarną kratę, a do tego czarne szpilki.
Eleanor założyła czarną sukienkę, białą marynarkę oraz białe szpilki.
Wyglądała przepięknie.

- Wyglądasz niesamowicie Elka. Myślisz, że ktoś nam zrobi zdjęcia w kinie?

- To ty wyglądasz pięknie. A co do żartu to bardzo śmieszny. Ha. Ha. Ha.

Powiedziała Elka.

- Dobra, chodźmy. Pojedziemy moim.

Powiedziała Nicole, a jej przyjaciółka pokiwała głową.
Wsiadły do samochodu i zapięły pasy.
Już po chwili Nicole włączyła się do ruchu. Gdy tylko to zrobiła ruszył za nią samochód. Na początku nie była pewna, ale po kilku minutach była przekonana, że ktoś śledzi ją i Eleonor.

- Elka, ktoś nas śledzi. No nie patrz tak na mnie. Spójrz w lusterko.

Powiedziała przerażona, ale i zdenerwowana Nicole.
Eleanor spojrzała w lusterko. Stwierdziła, że ten samochód jedzie za nimi od początku.

- Masz rację. Ale muszę ci coś powiedzieć. Gdy Wsiadałyśmy widziałam jakiś błysk. To na pewno paparazzi. Tylko nie wiem czego oni szukają.

- Masz rację.. To na pewno te gnidy. No to teraz się zabawimy.

Powiedziała Nicole po czym znacznie zwiększyła prędkość samochodu. Skręciła w boczną uliczkę i zobaczyła, że samochód, który ich śledził pojechał dalej.
Zadowolona z siebie dziewczyna ruszyła do kina. Gdy dziewczyny podeszły, by kupić bilet, do 19 zostały 3 minuty.
Przy kasie kupiły bilet na komedię romantyczną, która była znakomita.
Trwała ona około 2 godzin, więc po takim czasie dziewczyny wyszły z sali kinowej.
Nicole odwiozła Eleanor do domu i wróciła do siebie.
Gdy weszła do domów jej rodzice już byli. Zdziwiła się, że ta wcześnie, bo nigdy nie było ich o tej porze.
Przywitała się i poszła do swojego pokoju.
Postanowiła zadzwonić do Harry'ego. Włączyła laptopa i zalogowała się na Skypie.
Jej chłopak odebrał po drugim sygnale. Gdy tylko zobaczył Nicole na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.

- Cześć Harry.

Powiedziała Nicole bardzo szeroko się uśmiechając.

- No czeeść. Co tam u Ciebie?

- W miarę Dobrze. O której wychodzicie?

Zapytała Nicole swojego chłopaka.

- Za godzinę. Nie martw się, jeszcze chwilę pogadamy. Co robiłaś?

- Byłam z Elką w kinie. Ale nie uwierzysz co się stało. Jak jechałyśmy to po pewnym czasie zauważyłyśmy...

Jednak Nicole nie powiedziała Harry'emu o śledzącym jej samochodem, ponieważ przyszedł Louis z resztą chłopaków i zaczął mówić.

- Nicole szacunek. Eleanor mi powiedziała jak uciekłyście przed tymi gnidami.

- Ale o co chodzi?

Zapytał Harry, który nie miał pojęcia o czym mówi jego przyjaciel.

- Nicole, nie powiedziałaś mu?

- Właśnie chciałam, ale wpadłeś tu i powiedziałeś to sam.

- Może mi ktoś powiedzieć co się stało!?

Zapytał podirytowany Styles. Nie wiedział o czym rozmawia Louis z Nicole i bardzo go to denerwowało.
Louis opowiedział mu całą historię. Harry był bardzo dumny ze swojej dziewczyny.

- No kochanie, jestem z Ciebie bardzo dumny. Kocham Cię, ale musimy już iść.

- Pa Harry. Zadzwonię jutro.

- Ja po koncercie jeszcze zadzwonię. Do usłyszenia.

Zakończył rozmowę Styles i zaczął się szykować do wyjścia.
Po kilkunastu minutach był już gotowy tak jak reszta chłopaków.
Po ułożeniu włosów i innych zmianach w wyglądzie zewnętrznym zespół mógł wyjść na scenę i zacząć kolejny koncert z trasy koncertowej.

=======================

Siema. Nie wiem co się stało, ale od kilku rozdziałów nie mam żadnych komentarzy. Jest to dość przykre, bo staram się wstawać rozdziały co tydzień.
Wyświetleń też jest co raz mniej, więc chyba robię coś źle.
Jeżeli coś się nie podoba to można napisać na dole.
Miłego czytania (dla tych co tu zaglądają)

niedziela, 11 maja 2014

Rozdział 28

Nicole stała i podsłuchiwała. Nie miała pojęcia o czym rozmawiają jej rodzice. Gdy nagle to się stało.

- Ale co jej powiemy? Słuchaj Nicole, ale zabi....

Lecz Nicole nie usłyszała co dalej, bo zobaczył, że na swojej ręce ogromnego, czarnego pająka.
Właśnie z tego powodu tak krzyknęła. Pająków bała się od dziecka. Ale to nie było najważniejsze. Nie wiedziała co myśleć o rozmowie rodziców, którzy zaraz po krzyku swojej córki przerwali rozmowę i ruszyli w jej stronę.

-  Co się stało córeczko?

Zapytał tata dziewczyny, Adam. Był przerażony, ale nie dał tego po sobie poznać. Gdyby Nicole się dowiedziała, że jej rodzice...
„Nie, ona nie może się dowiedzieć i się nie dowie! " Powiedział w myślach pan Adam kończąc rozmyślania.

- Nic się nie stało. Po prostu zobaczyłam pająka. A wy dlaczego nie jesteście w pracy?

-Właśnie wychodzimy. Pa córeczko.

Powiedziała Matylda, mama brunetki i pocałowała córkę w policzek.
Następnie rodzice Nicoli wyszli jakby nic się nie stało.
Dziewczyna była w szoku, bo nie spodziewała się tego po własnych rodzicach.
Postanowiła załatwić to później. Weszła do kuchni i zaczęła przygotowywać śniadanie dla siebie i Eleanor. Zrobiła kilka wiosennych kanapek i zaparzyła po kubku herbaty.
Eleanor zeszła po 15 minutach i obie zaczęły jeść śniadanie.

- Nicole, to ty tak krzyczałaś?

Zapytała po chwili milczenia dziewczyna Louisa.

- Tak, podsłuchiwałam rozmowę rodziców i.... No nie patrz tak na mnie. Zaraz ci powiem o czym rozmawiali. No i stałam, a na ręce zobaczyłam pająka. Coś strasznego.

Po ostatnim zdaniu Eleanor wybuchła śmiechem. Ona nie była się pająków, ale też nie pajała do nich miłością. Nie krzyczała jak widziała pająka, ale do ręki go nie brała. Oczywiście, jeżeli chodziłby po niej jakiś pajączek też by się przestraszyła.
Nadal patrzyła na przyjaciółkę z rozbawiwniem. Nicole mierzyła ją wzrokiem, ale już za chwilę obydwie śmiały się i wesoło rozmawiały.
Gdy skończyły posiłek postanowiły iść na spacer, a potem do kina.

- To co, do parku?

Zaproponowała Eleanor.

- Pewnie. Po drodze pójdziemy po kawę. Znaczy ja po herbatę.

- Nie lubisz kawy?

- Nie, nie lubię. Nigdy nie podobał mi się ten zapach dlatego staram się go unikać, ale dla ciebie trochę pocierpię.

Odpowiedziała Nicole zdziwionej przyjaciółce. Wiedziała, że trudno jest uwierzyć młodej dziewczynie, która mówi, że nie lubi kawy, a nawet jego zapachu.

- Ale przecież, gdy pierwszy raz się spotkałyśmy to piłyśmy kawę.

- Wtedy była pierwsza kawa w moim życiu. Blee.

Powiedziała Nicole.
Dziewczyny wyszły z domu i skierowały się do kawiarni, by kupić kawę i herbatę na wynos. Następnie udały się do parku, gdzie usiadły na ławce i delektując się gorącymi napojami zaczęły rozmowę. Nicole opowiedziała przyjaciółce o rozmowie rodziców, którą podsłuchała, a potem zmieniły temat na bardziej przyjemny.

                    *********

Piątka chłopaków właśnie się budziła. Była za kwadrans dziewiąta. O 11 mieli jechać na wywiad, a potem przygotować się do koncertu rozpoczynającego trasę koncertową.
Niall wstał pierwszy, więc poszedł wziąć prysznic, a następnie zaczął budzić przyjaciół. Z Zaynem było najtrudniej, dlatego zaczął właśnie od niego. Gdy irlandczyk wykorzystał wszystkie możliwe sposoby, usiadł na łóżku Zayna.
Harry, Niall, Louis i Liam obserwowali całą scenę z zaciekawieniem, ale i rozbawieniem. Gdy czekali w napięciu na to, co zrobi blondyn on pochylił się nad mulatem, a następnie zaczął śpiewać piosenkę Little Mix. Bardzo dobrze mu to wychodziło. Pozostali podeszli do łóżka i również zaczęli śpiewać.
Zayn, gdy zorientował się co jest grane podniósł się do pozycji siedzącej i patrzył na swoich przyjaciół z zespołu wzrokiem bazyliszka.

- Idę wziąć prysznic.

Powiedział mulat i skierował się w stronę drzwi, a reszta zespołu wybuchła śmiechem.

- Niall, jesteś genialny!

Powiedział Liam. Harry i Louis zaczęli przytakiwać chłopakowi i ponownie wybuchnęli śmiechem.

- Tak, wiem jestem niezastąpiony.

Powiedział irlandczyk, gdy przestali się śmiać.

- Dobra, ruszamy nasze seksowne tyłki i idziemy się szykować.

Zadecydował Tomlinson, po czym wszyscy wstali i skierowali się do walizek. Nie rozpakowywali się, bo nie wiedzieli w tym sensu. Założyli pierwszy lepszy zestaw i skierowali do do drzwi łazienki, z której wyszedł Malik. Spojrzał na nich i podszedł do Nialla.

- Niall, przyjacielu. Jak powiem Perrie, że śpiewałeś jej piosenkę to na pewno się ucieszy, ale jeszcze jedna taka pobudka to powiem menadżerom, żebyśmy nie chodzili do Nando's, bo to ci szkodzi na psychikę.

Powiedział śmiertelnie poważnie Malik. Widząc jednak przestraszoną twarz Nialla wybuchnął śmiechem.
Jednak stał tak przez chwilę, dopóki Harry nie pomachał mu przed oczami i nie powiedziała, że idzie się ogarnąć, a potem wszyscy idą na śniadanie.

- Śniadanie!? Tak, śniadanie. A ty Malik tak się nie ciesz.

Powiedział irlandczyk.
Po 40 minutach wszyscy byli gotowi, więc udali się do hotelowej restauracji.
Była ona ogromna. Miała beżowe ściany i brązowe dodatki. Krzesła były ciemno brązowe, a kolor stołów był podobny do jasnego brązu, choć było widać trochę beżu.
Były duże okna, przez które chłopaki mogli dostrzec swoje fanki. Harry pomyślał o Nicoli, gdy tylko spojrzał na szczęśliwe dziewczyny i na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, a w policzkach dwa głębokie dołeczki.
Zajęli miejsca na końcu sali po czym złożyli zamówienie.
Co chwilę wyglądali przez okno, by pomachać swoim fankom.
Gdy kelnerka przyniosła zamówienie zaczęli jeść i rozmawiać, przez co co chwilę wybuchali śmiechem.
Atmosfera była bardzo przyjemna. Ale nie ma co się dziwić. W końcu każdy miał przy sobie najlepszych przyjaciół.

==================

Heej, mam nadzieję, że się spodoba. Komentujcie. Nawet nie wiecie ile przyjemności sprawia czytanie waszych opinii na temat każdego z rozdziałów.